dziennik elektroniczny2

A- A A+

 

Euroweek 2016

Dnia 16 grudnia przed południem 45 osobowa grupa udała się wraz z 3 opiekunami na warsztaty językowe do Różanki. Po niemal 7 godzinnej podróży pociągiem, dotarliśmy do naszego ośrodka wypoczynkowego ,,Regle’’, gdzie czekała już na nas kolacja.

Po kolacji, na którą wszyscy długo czekaliśmy, udaliśmy się do głównej sali, gdzie czekali na nas pierwsi wolontariusze: Susan z Ugandy, Linus z Kenii, Varma z Indii i Pavel z Białorusi. Po krótkim zapoznaniu i omówieniu wszystkich zasad, które mieliśmy przestrzegać, rozpoczęła się dyskoteka. Wszyscy bawili się znakomicie.

Kolejny dzień rozpoczęliśmy pysznym śniadaniem oraz rozgrzewką w formie tańców i gier zespołowych. Znalazł się też czas na wylosowanie swojego sekretnego przyjaciela, któremu trzeba było dać prezent ostatniego dnia wycieczki. Następnie podzieleni na grupy zaczęliśmy dyskutować o naszych oczekiwaniach dotyczących obozu. Potem czekała na nas wycieczka do pobliskich ruin Zamku Ząbek. Nic nie jest w stanie opisać widoków, które tam ujrzeliśmy. Po wyczerpującym spacerze wróciliśmy do ośrodka na długo oczekiwany obiad, a następnie wróciliśmy na główną salę, gdzie czekała na nas prezentacja o Indiach. Potem poznaliśmy kolejnych wolontariuszy: Antonia z Włoch, Edne z Meksyku, Memo z Meksyku, Zanisa z Łotwy, Aloke (Flash) z Indii oraz Ozrata z Meksyku.  Mieliśmy okazję z nimi porozmawiać i dowiedzieć się różnych ciekawostek z ich życia. Po pełnych humoru i zabawy rozmowach, nadszedł czas na ,,Culture Shock’’. Wolontariusze opowiadali nam co zdziwiło ich po przyjeździe do Polski oraz jak wygląda życie w ich krajach: jak się witają z członkami swoich rodzin, proste zdania w ich języku  i inne ciekawostki. Następnym punktem programu była prezentacja Linusa. Dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy w tym to, że nasz wolontariusz jest znany w Kenii ze swojego śpiewania. Po kolacji znalazł się czas na zorganizowanie dyskoteki, gdzie bawiliśmy się w towarzystwie opiekunów i wolontariuszy.

Niedzielę rozpoczęliśmy śniadaniem, a następnie wspólną rozgrzewką w postaci gry zespołowej. Potem wolontariusze przygotowali dla nas ,, The alphabet game’’, gdzie podzieleni na grupy musieliśmy znaleźć słowa zaczynające się na poszczególne litery alfabetu, a następnie ułożyć historyjkę i ją odegrać. Po zakończeniu gry, przyszedł czas na prezentację zrobioną przez Ednę. Dowiedzieliśmy się co jada się w Meksyku, jaki panuje tam klimat, jak powiedzieć proste zdania po meksykańsku oraz jak wygląda ten kraj. Jeszcze przed obiadem czekało na nas kolejne zadanie. Każda grupa miała wylosować gatunek filmu, a następnie go nakręcić. Wolontariusze dali nam na to godzinę, lecz nikomu nie udało się nakręcić filmiku na czas i wolontariusze zaproponowali nam jeszcze dodatkowe 30 minut. Następnie przyszedł czas na poznanie Mirnizami (Mr. Masakre) z Azerbejdżanu, który opowiedział nam o swoim kraju oraz o ludziach: co to dla nas jest przyjaźń, jak wybieramy przyjaciół, jaki wygląd i charakter lubimy u ludzi. Dowiedzieliśmy się, że nie powinniśmy oceniać ludzi po wyglądzie. Po prezentacji nadszedł czas na kolację. Zaraz po niej wolontariusze przygotowali dla nas listę składającą się z 9 zadań, którą mieliśmy wykonać w godzinę. Nazwali ją ,,Mision Imposible’’. Zadania były następujące:

1. Zorganizować gotycki Fashion Show

2. Zrobić plakat Euroweeku

3. Zatańczyć taniec meksykański

4. Zrobić prezent dla wolontariuszy

5. Ułożyć tekst piosenki związany z EuroWeekiem do melodii znanej popowej piosenki.

6. Przygotować i odegrać ślub Shreka i Kopciuszka, gdzie księdzem był Joker

7. Narysować portrety wolontariuszy

8.  Przebrać się za znane postaci: Beyonce, Michaela Jacksona, Jamesa Bonda itp.

9. Przegotować niespodziankę dla wolontariuszy i nauczycieli

Udało nam się wykonać wszystkie z nich i w nagrodę mieliśmy okazję po raz ostatni zabawić się na dyskotece.

W poniedziałek chwilę po śniadaniu poznaliśmy Yuu z Filipin, która opowiedziała nam o swoim kraju. Następnie podzieleni na grupy pisaliśmy oczekiwania względem naszego kraju oraz śpiewaliśmy hymn Polski. Dowiedzieliśmy się też, że to właśnie my mamy wpływ na dalsze losy  kraju. Chwilę później mieliśmy czas na obdarowanie prezentem naszego tajemniczego przyjaciela. Niestety było to ostatnie zadanie na Euroweeku. Nastał czas pożegnań oraz zdjęć pamiątkowych. O godzinie 12 byliśmy już w drodze powrotnej do Poznania z nadzieją, że za rok uda nam się tam wrócić.

Patrycja Kwaśny (uczennica klasy IIA)

Początek strony